Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Drukuj

Dia de Los Muertos czyli „bawmy się za zdrowie zmarłych” cz. 2

 czacha

Z pewnością każdy z nas w obrazkach z Meksyku widział wizerunek damskiego szkieletu ubranego wytwornie w XIX wieczny strój. To La Catrina czyli personifikacja śmierci, której wizerunek pod koniec XIX marter1wieku nadał Jose Guadalupe Posada a ochrzcił słynny meksykański muralista Diego Rivera. La Catrina nawiązuje do pradawnych indiańskich wierzeń kiedy to bogini Mictecacíhuatl zwana także Królową Śmierci była opiekunką święta ku czci zmarłych. Obecnie choć zachowało się wiele elementów dawnych wierzeń samo święto w swej formie uległomarter2 transformacji. Hiszpańska konkwista w ramach nawracania na nową wiarę zniosła sierpniowe obchody i w ślad za Europą Święto Zmarłych ogłosiła 1-2 listopada. I jest to chyba jedyna zbieżność jaka istnieje w celebracji tego wydarzenia między Europą a Meksykiem. W dniu świętego Michała, który przypada na 29 września na cmentarz zanosi się pierwsze plony pod postacią młodej kukurydzy i potrawy z niej przygotowywanej tamales. Dzień ten rozpoczyna cykl poświęcony zmarłym. Od tej chwili aż do listopada zmarli mogą przybywać do domów. Tradycyjnie w każdym domu budowane są specjalne ołtarze ku czci zmarłych osób. Indianie wierzyli, że osoby, które zginęły złą i nagłą śmiercią nie miały czasu by przyzwyczaić się do tego stanu wobec czego mogą być dla żywych niebezpieczne. Dlatego ofiarę dla nich przygotowuje się w przedsionku domu. Kulminacją obchodów są 3 ostatnie dni 31 października, kiedy do domów wracają dusze zmarłych dzieci oraz 1 i 2 listopada, kiedy dzieci odchodzą ustępując miejsca dorosłym. Aby jednak zmarli przybyli żywi muszą o to zadbać i dobrze się przygotować. Nie ma bowiem nic gorszego niż niezadowolony zmarły krewny, który może nam bardzo uprzykrzyć życie. I tak w centralnej części domu buduje się ołtarz i przyozdabia kwiatami aksamitki wzniesionej, słoneczników oraz innych kwiatów. Najważniejsza jednak jest aksamitka zwana przez Azteków Flor de Muertos czyli Kwiatem Zmarłych. Według dawnych wierzeń kwiat ten ma moc wzywania zmarłych i prowadzenia ich ku ołtarzom budowanym ku ich czci. Drogowskazem jest świeca z imieniem, którą zmarli widzą z przeciwnego brzegu rzeki płynącej w krainie umarłych, a którą muszą pokonać by przybyć do krainy żywych.

krata dia

 

Na ołtarzu znajduje się również zdjęcie zmarłego oraz świętych i Matki Boskiej by nadać mu odpowiedniej duchowej mocy. Po przebyciu tak długiej drogi z zaświatów zmarli są głodni dlatego na ołtarzu nie może zabraknąć pokarmów. Dla dzieci przygotowuje się potrawy, które spożywały za życia jak makarony, ryż, kurczak, słodycze i napoje gazowane oraz „chleb zmarłych”(pan de muerto-jest to specjalny chleb robiony ze słodkiego ciasta z jajkiem wypiekany w okresie Święta Zmarłych). Podobne jedzenie tylko bogatsze ponieważ znajdują się tu alkohole i więcej potraw, otrzymują zmarli dorośli. Zmarli pożywiają się wdychając zapach ulubionych potraw i napojów a gdy wracają w zaświaty spożywają je żywi. Bardzo często jest to jedyna okazja to spożywania tak pieczołowicie rerdiaprzygotowanych smakołyków. Odpowiednie potraktowanie zmarłych ma przynieść szczęście i pomyślność w nadchodzącym roku kiedy zmarli powrócą z zaświatów. Dlatego też równie ważne jest przystrojenie grobów. W tym dniu nie może więc zabraknąć pomarańczowego koloru aksamitek i innych kwiatów, świec, figurekmc Catriny oraz calavera czyli trupia czaszka, która w Meksyku jest zakorzeniona od wieków jako symbol śmierci obecnie, jednak te prawdziwe, które niegdyś nadziewano na pale teraz robi się z cukru z dodatkiem np. tequili lub czekolady. Często jest na niej imię zmarłego lub dla żartu jakiegoś żyjącego krewnego, w czasie nocnego czuwania przy grobach spożywa się taką słodką trupią czaszkę w gronie rodziny i przyjaciół. Tej nocy za cmentarnymi murami odbywają się fiesty i zabawy ku czci zmarłych i absolutnie wszystko od dekoracji na pożywieniu kończąc swą stylistyką nawiązuje do Śmierci. W Mieście Meksyk na głównym placu powstaje nawet specjalne miasteczko zmarłych, w których odbywają się różne przedstawienia, w których niezmiennie królują zmarli. I tak jak w tradycji Halloween, której korzenie sięgają celtyckiego święta przyzywania Samhain dominuje kult wiedźm, czarownic, duchów oraz wszelkich sił nadprzyrodzonych, meksykańskie Święto Zmarłych pozbawione jest tej grozy i smutku stawiając na huczną zabawę i wesołe spotkania dla tych z pulsem i już bez niego.

Katarzyna Huminiak - Kozłowska

 

Share Button