Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Drukuj

Dia de Los Muertos czyli „bawmy się za zdrowie zmarłych”  Część 1

Bez-nazwy-2

Raz do roku niemal cały Meksyk zamienia się w ukwieconą i kolorową arenę nieustających zabaw, ulicznych śpiewów i tańców. Radosne obchody ogarniają wsie i miasta a głównym centrum tych wydarzeń są cmentarze i zmarli. Dzień Zmarłych w Meksyku jest festiwalem jedynym w swoim rodzaju, kiedy to granice między żywymi, a zmarłymi zacierają się, by choć przez chwilę ci żywi i ci, którzy odeszli mogli się połączyć we wspólnej, radosnej celebracji życia i nieuchronności jego końca w myśl zasady, że „umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej”.

Tradycje poświęcone śmierci i zmarłym w Meksyku sięgają aż 3 tys lat w przeszłość. W czasach prekolumbijskich plemiona indiańskie poświęcały wiele uwagi śmierci i zmarłym podczas celebracji specjalnych rytuałów odprawianych w czasie miesięcznego święta ku ich czci. I tak jak w starożytnym Rzymie maj był miesiącem poświęconym zmarłym tak w Meksyku był to sierpień przez Azteków nazywany miesiącem „narodzin kwiatów”. Obecnie wśród kolorowych kwiatów, czaszek z cukru i kościotrupów ukrywają się symbole, których odczytanie pozwala zrozumieć meksykańską fascynacje i zabawę ze Śmiercią. Od wieków w kulturze Meksyku i poszczególnych plemion zakorzenione jest przeświadczenie, iż życie jest tylko chwilowe, przelotne i nietrwałe dopiero po śmieci zaczyna się to prawdziwe. Nic więc dziwnego, że śmierć postrzegają jako przejście do lepszego i oczekiwanego świata będącego swego rodzaju nagrodą, z której należy się cieszyć i radować ,bo Śmierć jest esencją życia.

 

mxcm

Share Button